W październiku mieliśmy do czynienia z prawdziwą polską, złotą jesienią. Jak nakazuje niepisana tradycja, postanowiłam z rodzinką udać się w kierunku Lubonia Wielkiego. Mimo słabej widoczności i silnego wiatru, wycieczka się udała. Najbardziej szczęśliwy był oczywiście pies...
Trasa:
Przystanek PKS Luboń Mały (644 m)
- Schronisko PTTK Luboń Wielki (1022 m) - Przystanek PKS Luboń Mały (644 m)











Luboń Wielki moja miłość :)
OdpowiedzUsuńJest jakaś magia w tym miejscu :) Wciąż nie byłyśmy tam razem!
OdpowiedzUsuń