niedziela, 21 grudnia 2014

Niewielkie góry robiące wielkie wrażenie...

Rozgrzewka przed sezonem zimowym trwa. Dzisiaj postanowiliśmy przespacerować się na Nosal, a następnie Wielki Kopieniec. Jeszcze w okolicy Nowego Targu wydawało się, że nic tym razem nie będzie widać i w dodatku nie wyjdziemy z tego suchą nogą, jednak... Ten kto wierzy zawsze będzie nagrodzony ;-) Kiedy wjeżdżaliśmy do Zakopanego na niebie nie było ani jednej chmurki. Przepiękne słońce towarzyszyło nam przez całą wycieczkę, jednak było dość wietrznie i zimno.

Jeżeli kiedykolwiek wydawać Wam się będzie, że Nosal i Wielki Kopieniec to góry nie warte uwagi, zastanówcie się dwa razy. Oczywiście nie ma gór nie wartych uwagi, ale te dwie zasługują na nią szczególnie. Niezbyt wysokie, z dość krótkim (choć stromym podejściem) i w dodatku poza główną granią Tatr... Widoki rekompensują jednak wszystko.

Tytus Chałubiński powiedział kiedyś o Wysokiej, że jest to miejsce z najpiękniejszym widokiem w Tatrach, ma jednak jeden minus - nie widać z niego Wysokiej. To samo można powiedzieć o Kościelcu, Świnicy czy innych górach... A z Nosala i Kopieńca widać i Świnicę i Kościelec i Kozi Wierch i całą w ogóle Orlą Perć i jeszcze północną ścianę Lodowego... Warto :)

Trasa:

Kuźnice (1010 m) - Nosalowa Przełęcz (1101 m) - Nosal (1206 m) - Nosalowa Przełęcz (1101 m) - Olczyska Polana (1063 m) - Kopieniec Wielki (1328 m) - Toporowa Cyrhla (992 m) - Jaszczurówka (909 m) - Kuźnice (1010 m).


1 komentarz: