sobota, 7 listopada 2015

Pustki w Gorcach

Dawno nie było nas w Gorcach, a skoro szykował się piękny weekend, trzeba było kontynuować nadrabianie zaległości w górach nieco niższych. Wybór celu był dziełem przypadku. Wpisałam w wyszukiwarce grafiki słowo "Gorce" i zakochałam się w jednym ze zdjęć przedstawiającym trasę na Kudłoń (1274 m n.p.m.). Nie musiałam długo namawiać towarzyszy podróży.

Szybko dotarliśmy do Lubomierza i po zakupach w sklepie "U Irenki", ruszyliśmy asfaltem na poszukiwania żółtego szlaku rozpoczynającego się na Przełęczy Przysłop (750 m n.p.m.). Po przepięknym, słonecznym poranku pogoda zaczęła się nieco psuć, ale przelotny deszcz pojawił się dopiero podczas zejścia.

Dość intensywne podejście zrekompensowały nam przepiękne polany pokrywające Jaworzynkę (1026 m n.p.m.) oraz Gorc Troszacki (1235 m n.p.m.). Stąd rozciągały się bajeczne widoki, głównie na Mogielicę (1171 m n.p.m.) leżącą poniżej Polanę Stumorgową. Zachęcająco prezentował się również zalesiony grzbiet Gorca (1228 m n.p.m.), ze swoją wieżą widokową. Niestety chmury nie pozwoliły nam tym razem zobaczyć Tatr.

Po zdobyciu nieco ukrytego wśród drzew szczytu Kudłonia, udaliśmy się w stronę parkingu szlakiem czarnym, który początkowo wiedzie przez las, a później wśród malowniczych pól i brzozowych zagajników.

Kiedy dotarliśmy do samochodu pogoda zepsuła się całkowicie. Deszcz nie ustąpił już do wieczora. W tej sytuacji pod znakiem zapytania stały plany na kolejny dzień... Następny wpis pokaże jednak, że nasze obawy okazały się być nieuzasadnione :)

Trasa:
Lubomierz - Rzeki - Gorc Troszacki (1235 m n.p.m.) - Kudłoń (1274 m n.p.m.) - Lubomierz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz